niedziela, 22 lutego 2015

Szyję i szyję i końca nie widać :)

Taaak, ostatnio żyję z moją maszyną w bardzo dobrej komitywie :) choć z moimi zdolnościami projektowo - krojczo - szyciowymi jest już gorzej :(

Po serii filcowych toreb złapałam chwilę oddechu i uszyłam coś z lżejszej konfekcji - kilka królików :) Na brzuszkach mają kieszonki (jeden jest w wersji brzuszka - MINKY), a że pora nieco jeszcze chłodna na świecie - każdy ma coś na szyi :)


 Wszystkie te próby uszycia czegoś dla dzieci podejmowałam z nadzieją, że kiedyś uszyję lalę podobną do lalki Tatiany Conne

(to jedna z nich)
http://zszywka.pl/p/tconne-3148283.html


ale kiedy usłyszałam, że moje króliki to pokemony,





to trochę mi się odechciało lal, żeby nie powstała zamiast pięknych lalek - rodzina Adamsów. 
No ale, pokemony czy nie, są miłe i przytulne i mieszkają w galerii w wielkim czerwonym, filcowym pojemniku


Pojemnik ma na dwóch bokach dodatkowe kieszenie, 




 a myślę, że jeśli chodzi o zastosowanie go to każdy znalazłby dla siebie inne. Ja wymyśliłam: kosz na zabawki (klocki, maskotki, itp), gazetnik z miejscem na piloty, kosz na robótki włóczkowo - szydełkowe z miejscem na druty lub szydełko lub pojemnik na narzędzia. Kosz ma długie uszy, dzięki którym jest łatwiejszy w transporcie. 



Jego poprzednikami były zielone pojemniki, również z filcu, mniejsze i zgrabniejsze:



Miłego popołudnia :)

piątek, 13 lutego 2015

Mała Mi w roli głównej

Wśród modowych gustów ostatnio króluje ... Mała Mi (Muminki). Kiedy w minioną sobotę byłyśmy na kiermaszu w Brwinowie moja koleżanka sprzedała 3 naszyjniki z Małą Mi, nie mówiąc o tym ile sztuk wcześniej naszyjników, pierścionków i kolczyków z podobizną tej małej złośnicy powędrowało w Polskę. Postanowiłam, że i ja coś stworzę z tą wyjątkową personą :) Ponieważ nie tworzę biżuterii kaboszonowej (grafika pod szkłem jak soczewka w odpowiedniej oprawie) ograniczyłam się do uszycia .... zestawu, który kompletem być nie musi :)


Przyznam szczerze, że była to jedna z najtrudniejszych aplikacji jakie szyłam dotychczas. Dlatego pewnie ten zestaw z małą Mi będzie jedynym, który uszyłam.
To co powstało to torba z regulowanym paskiem


etui na tablet i etui na komórkę :)


 Jutro zaprezentuję je w Łodzi na Clothes OFF - Targi Młodych Projektantów II Edycja. Na fb zestaw się podoba, ciekawa jestem jednak reakcji "na żywo" :)

Oprócz Małej Mi zaprezentuję też torby z kotem, sznaucerem i kraciastą sową :)





całą ramę drewnianych kolczyków


i to co zdołam zabrać i zmieści się na naszym stoisku.
Przy okazji pragnę poinformować, że na fb powstał fan page naszej galerii  gdzie będziemy prezentować swoje prace :)

Piątek 13 dobiega końca, weekend ma być piękny i słoneczny. Dla mnie pracowity ale Wam życzę wypoczynku na słonecznych, prawie wiosennych spacerach :)


wtorek, 10 lutego 2015

Zabawki

Pierwsze sowy, które uszyłam mają ponad rok czasu :) i cieszą gdzieś, kogoś :)
Później uszyłam kilka misiów, część z nich dopiero po długiej przerwie wykończyłam (leżały gdzieś w kącie szafy i czekały na swoją kolej). Po długiej przerwie nie szycia maskotek ostatnio uszyłam dużego ślimaka jak i dwa dziwne koty :)


Dlaczego dziwne? Nie mają ogonów, mają dziwne oczy i kieszonki na brzuszkach :)



Na pewno są baaardzo milutkie i przyjazne nawet dla najmłodszych dzieci :) Do tych dziwnych kotów dołączył dziwny dinozaur, który w zależności od spojrzenia może być też smokiem lub ... jakimś ptakiem :)


A tak sobie mieszkają wszystkie zwierzaki w naszej galerii :)


Na bazie wykroju sówek sprzed roku uszyłam kolejne stadko tym razem nie z filcu ale z flauszu (są równie milutkie w dotyku jak gdyby uszyte były z miękkiego pluszu czy polaru). 


Z pewnością powstaną kolejne zwierzaki mniej lub bardziej dziwne, ale póki co skupiam się na kolejnych torbach, z malutką nadzieją, że spodobają się Wam równie mocno jak torba z motylem :)

piątek, 6 lutego 2015

Z tęsknoty za wiosną ...

Nie należę do miłośników zimy i dlatego dla mnie im jest krótsza tym lepiej :) Oczywiście kiedy robi się zimno wypatruję śniegu (w szczególności w okresie Bożonarodzeniowym, kiedy jest go najmniej albo wcale) ale już wystarczy - CHCĘ WIOSNY :)
I między innymi z tego powodu wymyśliłam całkiem nową dla siebie aplikację naszywaną - motyla :)



O tyle było trudniej z tą aplikacją bo jest dwuwarstwowa i wygląda jakby były dwa sąsiednie motyle lub cień jednego z nich.


Musiałam też coś wymyślić odnośnie czułek ale mam nadzieję, że całość ciekawie się spasowała.

Motyle są wyjątkowe - kwiatowe :) i dzięki temu torba może wziąć udział w
http://papierowecudawianki.blogspot.com/2015/01/kwiatowe-wyzwanie.html

Jeśli ktoś chciałby zagłosować to zapraszam tutaj :)
Można obejrzeć wszystkie prace i zagłosować na najlepsze :) a jest z czego wybierać i przyznam, że wybór dosyć trudny :)








czwartek, 5 lutego 2015

Liebster Blog - z czym to się je??

Na początek zasady, które ściągam od osoby, która mnie nominowała - Agnieszki Błaszczyk :)

„Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwościach rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował”.

i jej 11 pytań:

 1.       Czy uważasz, że Twoje życie jest ciekawe?
 Na swój sposób - tak :)
 2.       Twój wiek jest dla Ciebie problemem?
Raczej nie, mam tyle ile mam, z każdym dniem coraz więcej :) Dla moich dzieci stale 36,6 dla siebie samej - kiedy boli i strzyka stanowczo za dużo, kiedy nie boli - to super, można działać ;)
 3.       Seks na łóżku czy na biurku?
To zostawię bez odpowiedzi :P Dlaczego? Uważam, że sieć i bez tego obiera nas z prywatności, więc wolę zostawić coś dla siebie :)
 4.       Czy jeśli coś tworzysz, od razu chcesz żeby stało się to dziełem sztuki? 
Może nie dziełem sztuki ale fajnie jak jest się docenionym a co za tym idzie wyróżnionym :) No cóż, lew z natury jest próżny :)
 5.       Zawsze prawda, nawet gdy boli, czy lepiej skłamać, żeby zobaczyć czyjś uśmiech?
 Prawda na pierwszym miejscu - kłamstwo i tak wyjdzie na jaw ;( a wtedy boli dwa razy mocniej :(
 6.       Kolacja w restauracji czy spacer z kubkiem kawy po parku późnym wieczorem?
 Nie należę do światowych ludzi i uwielbiam spacery po parku - ale są chwile, które chce się przeżyć w wyjątkowej oprawie i do takich kolacja należy :)
 7.       Za czy przed obiektywem?
 Za, stanowczo za :D Niestety tato w genach nie przekazał mi talentu (był fotografem) i noga ze mnie jeśli chodzi o robienie zdjęć ale nie zmienia to faktu, że wolę stać po drugiej stronie :P
 8.       Co jest dla ciebie źródłem siły wewnętrznej kiedy wszystko inne zawodzi? 
Wiara, że będzie lepiej. Gorzej już było - teraz musi być lepiej, trzeba tylko czasu.
 9.       Hotel spa czy kemping?
Wiek robi swoje :D kiedyś mógł być i namiot - teraz wolę wygodne łóżko :)
10.      Film bądź reżyser, którego filmy możesz oglądać 
częściej niż inne?
"Nieoczekiwana zmiana miejsc" :P
11.      Czy dla miłości, dla marzenia, dla przygody życia zaryzykujesz, że wezmą cię za głupca? 
Taaa, niejednokrotnie mnie już wzięto więc cóż, taki mój los :) 

A 11 osób? Przyjdzie czas i ta lista się pojawi :) 

wtorek, 3 lutego 2015

Szara eminencja ...

... czyli szaro buro ale nie nijako :)

Ostatnio polubiłam malowanie przedmiotów w odcieniach szarości.
Na początek zaprezentuję kota :) który wyleguje się na jednej z półek w naszej galerii :)


Poniżej bury ze swoim kraciastym partnerem  - kiedyś go już prezentowałam choć przeszedł lekki lifting i zmienił lekko swą fizjonomię :)
 

Kraciasty wyleguje się na skrzynce również malowanej mieszaniną bejcy i farby, wykończonej transferowym napisem 



Do szarej gromady dołączył też świecznik



Poniżej jeszcze kilka dekoracji domu






i to by było na tyle :)