piątek, 22 kwietnia 2016

"Bądź widoczny na drodze!!!" ....

Nie do końca było to hasło przewodnie do uszycia tych toreb i worków :) ale kiedy pojawiłam się w jednym z moich ulubionych sklepów z tkaninami nie mogłam się im oprzeć. Może dlatego, że tak KRZYCZAŁY do mnie, żebym je wzięła, a może dlatego, że są to dosyć ostatnio popularne kolory w dodatkach i czasami odzieży w naszym (nie wiem jak w innych) kraju? Nieco dla potwierdzenia tej ostatniej tezy, przytoczę opowieść mojej koleżanki, która była ostatnio na jakiś super targach w W-wie. Otóż na tejże imprezie były różne prelekcje na temat ubioru, dobierania dodatków, itp. I wśród wypowiedzi jednej ze stylistek można było usłyszeć, że w odzieży wciąż króluje kolor czarny i szary (ja nie miałabym szans u Tej Pani z moją bardzo kolorową kolekcją) ale w dodatkach powinniśmy zaszaleć z kolorami, najlepiej z takimi właśnie odblaskowymi (o, i tu mogłybyśmy pokonwersować :) )

Przechodząc do meritum sprawy oto moja porażająca w kolorystyce kolekcja toreb i plecaków:

* torby i mniejsze worki z grubszej tkaniny o splocie płótna







* plecaki/worki z eko-skóry (delikatny perłowy połysk)

- żółty

- czerowony/róż



- pomarańcz



I z takim oto bagażem wyruszam w najbliższą niedzielę do Katowic na Silesia Bazaar Kids.

                                               

Z tej okazji po raz pierwszy chciałam podarować Wam kupon rabatowy na zakupy :)



* Wystarczy go ściągnąć do siebie na komputer, wydrukować i zabrać ze sobą na Targi :)

Stworzyła go i zaprojektowała dla mnie Malwina Golińska. Ma fajne pomysły na grafiki więc zapraszam do jej galerii prac: https://www.facebook.com/Ms.Pinflow/?fref=ts

czwartek, 7 kwietnia 2016

Wdzianko a'la wiewiórka

Właściwie to ciąg dalszy mody dla dorosłych :)

Lubię szyć to w czym sama dobrze się czuję, ewentualnie to, co ma w sobie "coś", taki wabik, haczyk, coś co powoduje, że rzecz wydaje się być banalna i zwyczajna ale ... nie można przejść obok niej obojętnie.

Moim najnowszym dziełem jest wdzianku typu oversize, jak dla mnie wdzianko a'la wiewiórka. Można je nosić na wiele sposobów, można rozpostrzeć jak skrzydła, można przewiązać się apaszką, paskiem, założyć komin lub dużą biżuterię.




Na razie uszyłam w 4 kolorach, oczywiście nie mogło zabraknąć mojej metki :)






czwartek, 31 marca 2016

Moda dla dorosłych

W sezonie letnim była kolekcja sukienek z krótkim rękawem (a właściwie bez). W sezonie jesienno-zimowym powstała kolekcja sukienek z długim rękawem z nieco zmienioną też długością.
Wykrój na tą sukienkę znalazłam w burdzie, choć przyznam, że dosyć mocno go zmodyfikowałam: zwęziłam rękawy, zmieniłam wykończenie dekoltu i samych rękawów, a także wzbogaciłam sukienkę w kieszenie, są w szwach bocznych.




Oprócz sukienek uszyłam też kilka wdzianek, których pierwowzory powstały w listopadzie ubiegłego roku (http://pasja-i-rekodzielo.blogspot.com/2015/11/zwariowany-swiat-mz.html).  I wdzianka przeszły lekką metamorfozę, (nie podszyłam kołnierza), są z cieńszych dzianin bawełnianych, które są lekkie i miłe w dotyku. Niestety jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia ale pochwalę się tym co mam:



Do luźnych wdzianek uszyłam spodnie, idealne do jogi, zumby lub do zwykłego relaksu :)



Spodnie uszyłam z bawełny z lycrą, dzięki temu fajnie się układają, nie wypychają się, mają lekko lejącą się formę.
Jeśli chodzi o kolorystykę, chciałam wprowadzić nieco koloru do wszechogarniającej nas szarości, dlatego mój wieszak na targach w Katowicach był bardzo kolorowy :)


Większość uszytych przeze mnie rzeczy (bluzy, spodnie, torby) nosi moją metkę.


Logo jest po dużej modyfikacji i zmianie :) ale ta wersja bardziej mi odpowiada niż poprzednia :) 

Jeśli komuś wpadło coś w oko zapraszam do sklepu na dawanda.com Jeśli nie ma tego w sklepie, napiszcie, może uda mi się powtórzyć dany egzemplarz :)

piątek, 25 marca 2016

Wielkanocne warsztaty

Z racji pójścia mojego syna do szkoły etap warsztatów przedszkolnych mamy już za sobą :) ale ... przecież w szkole też można je przeprowadzać. Mamy już za sobą pieczenie pierniczków (jeszcze je kiedyś pokażę), warsztaty bożonarodzeniowe  z rodzicami (robiliśmy stroiki) i warsztaty wielkanocne - również z udziałem rodziców.

Tematem głównym był kurczak, którego robiliśmy w technice karczocha. Zadanie trudne ale pomyślałam, że skoro są to warsztaty z rodzicami może uda się je zrealizować :) I dali radę :)

Byli tatusiowie ...





... były mamusie ...



... były młodsze siostry i starsi bracia :) czyli rodziny wspierały młodych twórców jak mogły :)



Jak widać były różne wersje kurczaków:
* damsko - męskie 



* punkowe (dużo szpilek na wierzchu)


* była też wersja z kolczykiem w dziobie ;)



i z kokardką na głowie :)



Jak bardzo ważne były to prace ... chyba mówią o tym zdjęcia, skoro ich autorzy chcieli, żeby ich sfotografować ... 



... tak, żeby z dumą można było zaprezentować swoją pracę :)





I tak z połączenia styropianowego jajka, żółtej wstążki, szpilek, kolorowych piórek i zielonego sizalu powstała mała banda żółtych kurczaków :)




 wg niektórych angry birds :)



Każdy kurczak jest inny, każdy wyjątkowy :) Mam nadzieję, że te dwie godziny spędzone w "twórczej euforii" pokazało, że nie trzeba mieć jakiś specjalnych umiejętności artystycznych :) Wystarczy chęć tworzenia :)


Wesołego Alleluja :)

środa, 23 marca 2016

Dziecięca kolekcja

Szyć lubiłam odkąd pamiętam, i już jako mała dziewczynka szyłam pierwsze ubranka dla lalek :) oczywiście nie na maszynie tylko ręcznie, z pomocą igły i nitki :) Moim marzeniem była nauka w technikum odzieżowym, żeby móc szyć i projektować ale losy potoczyły się inaczej i pomimo kilku prób nie udało mi się nigdy profesjonalnie wykształcić w dziedzinie projektowania, szycia i tworzenia szablonów.
Dlatego to co umiem: szyć, tworzyć wykroje, wymyślać projekty - to moje osobiste osiągnięcie samouka :) Czasami opieram się na wykrojach z burdy, Anny czy innych gazetek z wykrojami, każdy jednak kto z nich kiedykolwiek korzystał wie, że mimo wszystko trzeba je trochę dostosować do siebie a i może lekko zmodyfikować. Czasami też "podglądam" gotowe wyroby i próbuję odtworzyć je po swojemu :)

Jeśli chodzi o kolekcję dziecięcą, to szyte przeze mnie ubrania zaczynają się w rozmiarze 92 a kończą na 134/140.
Jeszcze pod koniec ubiegłego roku uszyłam pierwsze tuniki dziewczęce w dwóch wersjach - mniejsze rozmiary z zapięciami polo na napki i kapturami, większe rozmiary z kieszeniami w szwach bocznych.

Pierwszą kolekcję dziecięcą zaprezentowałam na targach w Katowicach - Silesia Bazaar (12/13 grudnia 2015)



Nieco powiększoną kolekcję zaprezentowałam w Toruniu:








Ponieważ wydawało mi się, że jest tak szaro i ponuro na tym "dziecięcym wieszaku" postanowiłam trochę go rozjaśnić i dodać nieco innych kolorów wykorzystując przy okazji dzianiny, które miałam jeszcze w swoich zbiorach :)

I tak uszyłam kilka tunik (już w wersji bez kapturów, ponieważ okazało się że kaptury są niewygodne i niepraktyczne), bluz a także kilka kompletów czapek z kominami :)







które zaprezentowałam na Guga Kids Design Festival


Nie mam niestety przekonania czy to co szyję dla dzieci jest ok, ale póki co wciąż próbując ożywić moją dziecięcą kolekcję, kupiłam kilka kolorowych dzianin :) z których powstaną bluzy i tuniki.


Starałam się wyszukać takie tkaniny, które na dziecięcym rynku ubraniowym są niespotykane :)

Oczywiście oprócz kolekcji dziecięcej jest też kolekcja dla dorosłych ale o tym następnym razem :)